| Żadna z dziedzin życia nie
zrobiła tak wielkiej kariery w XX wieku jak sport.
To, co przy końcu XIX stulecia wydawało się zabawą,
niewinną igraszką amatorów świeżego powietrza,
okazało się potężną siłą społeczną, biorącą we
władanie państwa i kontynenty. Sport stał się
środkiem podnoszenia zdrowotności społeczeństw,
czynnikiem integrującym, budzącym poczucie jedności
narodowej, instrumentem polityki wewnętrznej,
a nawet zagranicznej. Zaćmiewa umysły i rozpala
namiętności, ale także służy zbliżeniu pomiędzy
państwami, przyczynia się do rozwoju pokojowego
współżycia i przyjaźni.
Głosząc hasła szacunku i przyjaźni dla pokonanego,
propagując zasady walki fair play, łagodzi obyczaje,
kształtuje człowieka silnego fizycznie i psychicznie,
ale również szlachetnego i wyrozumiałego.
Filozofowie nazywają sport zadziwiającym zjawiskiem
XX wieku, a gdy chodzi o piłkę nożną, mówią, że
jest ona fenomenem tego zjawiska. Żadna bowiem
dziedzina sportu nie zawładnęła tak światem jak
futbol, żadnej nie udało się tak szybko zdobyć
tylu wielbicieli. To, co obserwujemy dziś, nawet
nie śniło się propagatorom piłki 100 lat temu.
Piłką interesują się wszyscy. Międzynarodowa Federacja
Piłki Nożnej - FIFA zrzesza więcej państw niż
Organizacja Narodów Zjednoczonych. W piłkę grają
wszędzie, na każdym kontynencie. W Ameryce Południowej
i w Europie bije rekordy popularności, ale zapełnia
również stadiony w Ameryce Środkowej i Północnej,
w Azji, Afryce, Australii. Jest po prostu sportem
naszych czasów. Stutysięczne widownie stają się
za małe, kiedy reprezentacja kraju walczy z lokalnym
sąsiadem lub startuje w eliminacjach mistrzostw
świata. W wielkich metropoliach i na małych wysepkach
zagubionych na oceanach chłopcy uganiają się za
kulą ze skóry i gumy wypełnioną powietrzem.
|