| Za ojczyznę siatkówki uchodzą
Stany Zjednoczone. Tam właśnie w roku 1895 nauczyciel
z miejscowości Holyocke w Massachusetts, William
Morgan, zaproponował grę zbliżoną do obecnej siatkówki.
Pierwszy pokaz miał miejsce w Springfield . Tam też
właśnie nazwę nadaną przez Morgana - Mintonette,
postanowiono zastąpić inną, oddającą sens dyscypliny
- volleyball (latająca piłka).
W roku 1897 w oficjalnym podręczniku ligi sportowej
północnoamerykańskiego YMCA ukazały się po raz
pierwszy sprecyzowane zasady gry - nieograniczona
liczba zawodników, możliwość dryblowania, prawo
do powtarzania nieudanego serwu, dowolna liczba
uderzeń piłki przez jedną drużynę.
Bardzo szybko nowa dyscyplina dotarła do Azji, gdzie
również zaczęła zyskiwać sobie rzesze sympatyków.
Azjaci jednak grali według innych zasad niż Amerykanie.
Stało się to przyczynkiem do ujednolicenia zasad
w 1918 roku. I tak ustalono liczbę zawodników
na sześć, zaś cztery lata później został wprowadzony
limit maksymalnie trzech uderzeń piłki przez jedną
drużynę.
W tym okresie powoli też mieszkańcy Starego Kontynentu
zaczynali się przekonywać do nowej dyscypliny.
Amerykańscy żołnierze walczący na frontach europejskich
I Wojny Światowej pokazali Europejczykom na czym
polega nowa gra. 20 kwietnia 1947 roku w Paryżu
powołano do życia Międzynarodową Federację Piłki
Siatkowej (FIVB), a w roku 1964, na igrzyskach
w Tokio, sport ten stał się pełnoprawną dyscypliną
olimpijską. Od razu zadebiutowały zarówno panie,
jak i panowie. Z występem tych pierwszych był
niemały kłopot. Ponieważ, aby turniej był uznany
za ważny musiało w nim wziąć udział sześć zespołów,
kiedy z zawodów wycofały się reprezentantki Korei
Połnocnej zaistniała groźba, że medale nie zostaną
rozdane. Jednak po długich pertraktacjach MKOl
i FIVB zezwoliły na udział w imprezie siatkarkom
z Południowej Korei.
Do niedawna zwyciężała drużyna, która wygra trzy sety
do 15 każdy, przy czym punkt mogła zdobyć jedynie
ekipa serwująca. Przy serwie przeciwnika należało
wywalczyć piłkę i przejąć serwis. Przed kilku
laty wprowadzono nowe zasady. Teraz set kończy
drużyna zdobywająca 25 "oczek" i każda akcja daje
punkt. Dodatkowo wprowadzono zawodnika - libero,
który gra w obronie, nie serwuje i może się zmieniać
z partnerami dowolną ilość razy.
Również Polacy i Polki miały swój dobry okres na igrzyskach
olimpijskich. Panie dwukrotnie zdobywały brąz:
1964 i 1968. Panów natomiast pamiętamy ze wspaniałej
walki w Montrealu w 1976 roku i niespodziewanego
triumfu w tamtej imprezie.
Więcej: http://www.pls.pl/historia.php?dzial=polska
Źródło: http://www.egocentrum.pl/
|