|
Człowiek jest przede wszystkim
istotą biologiczną. By żyć, musi wypełniać
podstawowe prawo natury, jakim jest ruch.
Gdzie kończy się ruch, zaczyna
się śmierć.
Człowiek powstał wiele tysięcy lat temu
i przez całe swoje gatunkowe życie musiał
walczyć o fizyczne przetrwanie. Potrzebne
mu do tego były: siła, szybkość i wytrzymałość.
Dziś dzięki swemu rozumowi człowiek stworzył
maszyny, które za niego pracują, wybudował
domy, w których mieszka. Wymyślił też
samochód, który go przenosi z miejsca
na miejsce i wreszcie telewizor, przed
którym zasiada na parę godzin dziennie.
Ale biologicznie jest to ten sam człowiek,
który przed laty gonił z maczugą mamuta.
Wybitny uczony Francis Jacob pisał: "Pod
względem biologicznym człowiek XX wieku
nie wydaje się różny od tego, który żył
30-40 tysięcy lat temu. Natomiast świat
kultury, świat społeczny i technologiczny,
w którym dane jest umierać człowiekowi
w końcu tego wieku, nie ma prawie nic
wspólnego ze światem, w którym ów człowiek
się urodził".
Człowiek w bogatym i zróżnicowanym świecie
natury jest ewenementem, gdyż nie tylko
wie, ale tez wie, że wie. Dalszy postęp
cywilizacji, nauki, kultury i techniki
może rozwiązać wiele problemów. Może między
innymi całkowicie uwolnić człowieka od
pracy fizycznej, może do perfekcji doprowadzić
system chronienia go przed niesprzyjającymi
warunkami zewnętrznymi. Jednak natury
nie da się oszukać. Ruchu i wysiłku fizycznego,
które są warunkiem zdrowia, życia i rozwoju,
nie da się zastąpić niczym. Człowiek musi
więc sam, rozumiejąc potrzeby swego organizmu,
zatroszczyć się o to, by nie ulegać degradacji;
tak organizować swe życie, by ruch i ćwiczenia
fizyczne były stałym jego elementem.
Żyć długo, zdrowo i szczęśliwie to nierozerwalna
triada. Bez zdrowia długie życie nie jest
możliwe, trudno też nazwać je szczęśliwym.
Człowiek w ciągu swego życia zatacza wielki
łuk. Na początku, w okresie dzieciństwa
i młodości jest pełen energii i optymizmu,
ale żyje teraźniejszością, nie myśli o
przyszłości i nie potrafi w żaden sposób
skojarzyć swego postępowania z problemami,
które mogą się pojawić w wieku dojrzałym
czy starości.
Tak jest niemal do półmetka życia, kiedy
nie dba się o zdrowie i nie przywiązuje
doń dostatecznej uwagi. Refleksja przychodzi
później, kiedy stanąwszy na szczycie,
człowiek może ogarniać całe swoje życie,
kiedy z jednej strony widzi zbocze, które
przebył a z drugiej to zbocze, po którym
przyjdzie mu z życia powoli schodzić.
To spojrzenie wstecz zawiera pełną wiedzę
i pamięć o doświadczeniach przebytego
odcinka życia. Spojrzenie wprzód jest
pełne niejasności i niepokoju. Ta niejasność
i niepokój są tym większe im bardziej
widzimy dotychczasową rozrzutność i beztroskę
a także, kiedy często świadomi nadchodzących
kłopotów i zagrożeń nie umiemy sobie dać
z nimi rady. Najczęściej refleksja taka
pojawia się z chwilą jakiegoś bezpośredniego
zagrożenia (choroby).
Człowiek zdrowy i szczęśliwy może skutecznie przyczyniać się do
zdrowia i szczęścia innych. Na zdrowiu i szczęściu można budować
skutecznie przyszłość swoją, najbliższych i całego społeczeństwa.
Mówiąc wiec o ideałach, do których dążymy, obok spraw wielkich wpiszemy
tak podstawowe jak nasze własne zdrowie i szczęście. Będąc zdrowym
łatwiej o szczęście, trudniej szczęście osiągnąć, gdy się jest chorym.
Źródło: Zbigniew Cendrowski, "Przewodzić innym";
wyd. Agencja PROMO-LIDER, Warszawa 1997.
|